środa, 13 lipca 2016

Druciane zabawy z Gurianą

Taką "instalację" wykonałam pod czujnym okiem Guriany - czyli Doroty Piechowiak, na warsztatach w trakcie 12 DLWC we Wrocławiu.

Warsztaty były świetnie zorganizowane i jestem bardzo zadowolona, że się na nie zdecydowałam. Wszystkie materiały, jakie widzicie na zdjęciach zapewniła prowadząca. Uważam, że to nie łatwe zadanie, ale Guriana ma szczególny dar do wyszukiwania urzekających staroci. Deski, na których wykonałyśmy pracę były autentycznie stare i napoczęte przez korniki, miały cudne sęki - aż żal było je zakrywać!


Po raz pierwszy w życiu trzymałam w ręku lutownicę i przyznam, że nawet mi się to spodobało. Metalowa płytka i przywieszka na wstążkach wykonane zostały z miedzianej blachy pokrytej cyną.


 Ostro stukałyśmy młotkami, a Guriana szalała wśród nas z wiertarką...


 Brzmi intrygująco, nieprawdaż?


 Stare płótna i koronki gdzieniegdzie potraktowane ciekawymi stemplami:


 Kto by pomyślał, że dekorowanie drutem jest takie ciekawe?


Polecam wszelkie warsztaty z Gurianą - kilka godzin spędzone w miłej atmosferze, satysfakcja z kreatywnie spędzonego czasu, nauka nieznanych mi dotychczas technik - same plusy po prostu.

Kontakt  do prowadzącej - przez profil FB

5 komentarzy:

  1. Przepiekna praca, Romanko! Tez uwielbiam lutować ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Niesamowita praca. W świetnym stylu.
    Piękna!

    OdpowiedzUsuń
  3. i ja dziękuje za warsztaty i za te miłe słowa...to sama przyjemność mieć takie warsztatowiczki:)*

    OdpowiedzUsuń
  4. I choć za oknem mam szaro i deszczowo to w sercu piękny maj !! Po takiej wizycie zawsze wszystko wraca do harmonii, dobrze było Cie odwiedzić !! Same wspaniałości tu znajduję ! Pozdrawiam serdecznie i wszystkiego dobrego zyczę <3

    OdpowiedzUsuń
  5. bardzo fajnie to wszystko razem wyszło

    OdpowiedzUsuń