środa, 5 lutego 2014

Miętowa walentynka


Dzisiejszy słoneczny poranek wydał mi się tak pozytywny i emanujący energią, że z ochotą zabrałam się do pracy. W planie była walentynka i jakoś tak bezwiednie sięgnęłam o papierki i dodatki w kolorach mięty i turkusu. Na zdjęciach ta mięta dosłownie bije po oczach i ten efekt mi się podoba. Pozornie wieje chłodem (skojarzyło mi się z reklamą gumy do żucia), a tak naprawdę to zapachniało wiosną i na świecie i na kartce.
Zauważcie, w jaki sposób wykorzystałam satynową tasiemkę do utworzenia kształtu serca : przeszyłam ręcznie tasiemkę, ściągnęłam i przyszyłam do wykrojnika. 

Czy to jest walentynka dla "zimnej" panny?








Zgłaszam ją na wyzwania:











7 komentarzy:

  1. Jest piękna :) a tasiemka bardzo pomysłowo i efektownie przyszyta :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wspaniale wykorzystana tasiemka, a szydełkowy kwiatek ..... marzenie :-)))

    OdpowiedzUsuń
  3. Jedne z moich ulubionych kolorów :D Potwierdziłaś, że walentynka nie musi być czerwona żeby "mówić" o miłości :) Śliczna kartka

    OdpowiedzUsuń
  4. Śliczna praca,dziękujemy za udział w wyzwaniu Altair Art

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo urocza, podoba mi się jej delikatna kolorystyka :)
    Dziękuję za udział w scrapgangowym wyzwaniu!

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo ładna kartka w nietypowych jak na temat kolorach :) Dziękuję za udział w wyzwaniu AltairArt :)

    OdpowiedzUsuń