sobota, 7 grudnia 2013

No i po Mikołaju...


 Całe szczęście, że już po! Miałam okazję prowadzić wczoraj warsztaty plastyczne dla najmłodszych przy okazji mikołajowej imprezy i choć bardzo lubię dzieci, to wrzawa uczyniona przez 30-tkę niesfornych maluchów wspomaganych przez rodzicieli do dziś huczy mi w głowie. Nie wiem czy to nie przypadkiem uboczny "efekt" Ksawerego - ale towarzystwo było wyjątkowo nieznośne!

Jeszcze tylko mam na tapecie kilka mikołajowych kartek, którymi będę Was jeszcze czas jakiś raczyć.

Dzisiaj papiery z  Magicznej Kartki, z których kartki "robią się" same.















Przypominam, że dzisiaj na blogu SZMEKa ogłoszone zostaną wyniki mojego konkursu.
Zachęcam również do wzięcia udziału w aktualnym WYZWANIU klik

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz