wtorek, 26 listopada 2013

Czekolada ... za mną chodzi!

Czekolada za mną "chodzi" - dosłownie i w przenośni. W takie paskudnie bure i mokre dni chce mi się  słodyczy do tego stopnia, że wydaje mi się iż czuję zapach czekolady niemal wszędzie. Kolorystyka moich ostatnich wytworów nawiązuje do tych nastrojów.
Zaproszenie na studniówkę zamówione przez arcypoważną pannę, która zaprasza swojego lubego. Proponowałam jakieś jajcarskie i szalone projekty, ale zamawiająca obstawała przy swoim. Chciała mieć to zaproszenie w czarnym kolorze, ale udało mi się jej  wyperswadować ten pomysł - wszak studniówka to radosne wydarzenie, a nie powód do kondolencji! Stanęło zatem na lekko sfatygowanych brązach. 

Zdjęcia, niestety kiepskie. Od dwóch dni poluję na odrobinę dziennego światła.
Jesuuuu, jak ja nie lubię krótkiego dnia !!!

















Kolejny eksperyment świąteczny. Kto zgadnie: co autor miał na myśli?

7 komentarzy:

  1. Zdjęcia nie są kiepskie, oddają kawał dobrze wykonanej roboty :) zaproszenie jest świetne.
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ja już nic nie mam do czarnego , nawet się przekonałam . Masz śliczny wykrojnik , który mi się bardzo spodobał , oj tak chyba ... muszę w końcu coś kupić .... ale nie o tym ...ja spóbuję interpretacji . Za górami i lasami stała chatka ... gwiazdor miał pod górkę ale.... miał też sanie i renifery , więc .... nakazał im pokonać górę a one posłusznie wzbiły się w powietrze . To historia kartki i tego skąd wziął się latający Gwiazdor ....Zgadłam ???

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciepło, ciepło... idziesz w dobrym kierunku!

    OdpowiedzUsuń
  4. Czekoladowe zaproszenie ma swój urok :)
    Poetka mała na myśli, że nawet do piernikowego komina w piernikowej chatce Mikołaj wciśnie swój niepiernikowy tyłek ;)
    Pozdrowionka, Aga

    OdpowiedzUsuń
  5. Ojjj ja też lubię czekoladę :) kartka super :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Cudowne rzeczy tworzysz :) dziękuję za odwiedziny :)

    OdpowiedzUsuń