niedziela, 15 września 2013

Pajacuję!

Pajacuję! W przenośni oczywiście, a w życiu też mi się zdarza. Taka natura.
Tym razem pajacuję bezokazyjnie i bez podtekstów. Nadążacie za moim tokiem myślenia?
Ostatnio takie głupoty nadaję. Jestem maksymalnie zestresowana. Pewne sytuacje w życiu dają mi w kość. No to pajacuję, bo cóż mi zostało. Dobra mina do złej gry.



































































3 komentarze:

  1. I oto doskonały przykład na to, jak trudne sytuacje potrafią pobudzić kreatywność! Cudo stworzyłaś, bardzo oryginalne:)

    OdpowiedzUsuń
  2. powiem Ci, ze bardzo intrygujacy ten pajacyk... BRAWO! pajacuj dalej!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Każdy ma taki czas, że coś nie wychodzi i stres zabija pozytyw .Ale błaznowanie nie jest złe i odstresowuje trochę więc rób tak dalej na przekór wszystkiemu.

    OdpowiedzUsuń