sobota, 15 września 2012

Liftujemy Świętego Floriana

Tym razem proponuję zliftowanie kolejnego patrona domowego - Świętego Floriana.  Poprzedni konkurs dotyczył  ŚWIĘTEGO ANTONIEGO i niestety wzięły w nim udział tylko dwie osoby. Ich prace możecie podziwiać tutaj - EVI  oraz tutaj - OLIWKA.
Ponieważ zgłosiły się tylko dwie osoby - te dwie właśnie zostały nagrodzone sutaszowymi wisiorkami, które właśnie pocztą powędrowały do dziewczyn.
Mam nadzieję, że tym razem chętni do liftowania ustawią się w długiej kolejce. Nie nawiązujmy do wyzwania i kwestii religijnych - proszę potraktować postać Floriana, jako opiekuna domowego i nawiązać do tradycji.
Oto "mój" Florian - do zliftowania:





















Wyzwanie trwa od dzisiaj, tj. 15.09.2012  do 30.09.2012

Zdjęcie liftowanego Floriana proszę wysłać na mój adres mailowy: spec-place@wp.pl 
Najciekawsza praca zostanie nagrodzona małą niespodzianką z sutaszu.
Warunkiem koniecznym wzięcia udziału w losowaniu jest napisanie na swoim blogu osobnego posta lub notki w innym poście o wyzwaniu i podlinkowanie na pasku bocznym banerka.
Zgłaszamy się do wyzwania poprzez umieszczenie komentarza pod tym postem zawierającego namiary na swojego bloga.

W ikonografii św. Florian przedstawiany jest jako gaszący pożar oficer rzymski z naczyniem. Czasami jako książę. Bywa, że w ręku trzyma chorągiew. Jego atrybutami są: kamień młyński u szyi, kolczuga, krzyż, czerwony i biały krzyż, miecz, palma męczeńska, płonący dom, orzeł, tarcza, zbroja.
Św. Florjanie, miej ten dom w obronie, niechaj płomieniem od ognia nie chłonie! Taki napis, a także figurę świętego umieszczali na swych kamienicach mieszkańcy dawnego Krakowa. Modlili się: Św. Florianie broń nas i strzeż od ognia nieszczęsnego i piekielnego, rozpal ogień miłości i dobroci przez Chrystusa Pana Naszego. Amen a także Wszechmogący, wieczny Boże, za wstawiennictwem świętego Floriana, męczennika, daj nam stłumić płomienie naszych namiętności i zachowaj nas od pożarów.

Mały banerek do pobrania:

4 komentarze:

  1. Znam Floriana, znam, bo on patronem strazaków a mój mą z owym jest ( ochotniczym na szczęście...)
    Wybacz Roma, ale ja do liftingowania się nie nadaję...tzn. nadaje się osobiście - należałby mi się zdrowy lifting...;-))

    OdpowiedzUsuń
  2. Romo, wczoraj otyzmałam przesyłkę.. za która serdecznie dziękuję!!!!, Sutaszowy wisorek juz dzis założyłam do pracy i kolezanki go podziwiaja i pekają z zazdrosci ;)
    A poniewaz jest on w przepieknym ognistym, strazackim kolorze tym chętniej przymierzam się do liftowania kolejnego niezykłego Swiętego -strazackiego Floriana.

    OdpowiedzUsuń
  3. Udało się!
    Mail juz wysłałam , a to link do mojej pracy http://rodziceodzieciach.blogspot.com/2012/09/witraz-z-florianem.html

    Usciki!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Ojjj szkoda, że dopiero dziś zauważyłam to Candy :( już dziś nie zdążę aby coś przygotować.. Chyba, że św. Florian mi pomoże...pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń